Agata Jernajczyk

agata jernajczyk

Dyrektor ds. pedagogicznych, nauczyciel wychowawca w grupie Króliczki

Według mnie idealna nauczycielka to osoba bliska dziecku, pełna wrażliwości i empatii, pełna energii i pasji. Jej uśmiech i praca zapala uśmiech na twarzach dzieci. Taki stawiam sobie cel każdego dnia.

Moją misją jest jak najlepsze przygotowanie przedszkolaków do radosnego podjęcia przygody w szkole, dlatego zajęcia edukacyjne opieram o metodę glottodydaktyki. Głównymi jej założeniami są przygotowanie do nauki czytania i pisania przez radosną zabawę już od maluszka i indywidualne spojrzenie na każde dziecko.

Chcę, aby moje dzieci w przedszkolu czuły się kochane takie, jakie są.

Chcę, aby w przyszłości umiały odnaleźć i zobaczyć w sobie tą siłę i potencjał, które ja widzę już dziś, a one dostrzegą, gdy będą starsze.

Wierzę, że sukces jest motorem i podstawą każdego działania. Dlatego moim głównym celem w pracy z dziećmi jest rozbudzanie poczucia własnej wartości, jako naturalnej motywacji do samodzielnego odkrywania i poznawania świata.

Szczególnie chętnie stosuję metody aktywizujące, które skłaniają dzieci do poszukiwań, a także brania odpowiedzialności za proces uczenia się. Staram się podążać za potrzebami dziecka, towarzyszyć mu i z uwagą obserwować jego umiejętności i możliwości, aby móc stawiać przed nim nowe, ciekawe wyzwania, jednocześnie stwarzając pole do samodzielnych doświadczeń.

Jestem przekonana, że nadrzędnym celem nauczyciela, nie jest tylko przekazywanie wiedzy, a kształtowanie postaw i sposobu patrzenia na świat i samego siebie. Od początku mojej pracy zależało mi najbardziej na tym, aby każdy mały człowiek nie czuł się tylko obserwatorem otaczającego świata, ale przede wszystkim kreatorem, przyczyniającym się do powstawania rzeczy pięknych i dobrych. Wierzę, że każdy człowiek ma wbudowane dobro i może kształtować rzeczywistość tak, aby świat wokół nas był lepszy.

Dziecko potrzebuje najbardziej być kochane, zrozumiane i akceptowane. Wtedy czuje się bezpiecznie, co pozwala mu przekraczać własne granice. Dlatego mam przekonanie, że bycie pedagogiem, to nie tylko wykonywanie zawodu, czy realizowanie misji. To styl bycia, który scala umiejętność patrzenia na świat oczami dziecka i oczami dorosłego.

Jako dyrektor ds. pedagogicznych staram się budować więzi oparte na zrozumieniu, zaufaniu i olbrzymim szacunku do każdego człowieka, do jego myśli, wyborów, decyzji i pracy.
Zawsze traktuję i dzieci i dorosłych poważnie. Przede wszystkim słucham, obserwuję i wierzę, że szczerość i zaufanie, jakim obdarzamy się nawzajem, owocują budowaniem zgranego zespołu, mającego wspólny cel – dobro dziecka.

Dlatego jestem dumna z naszego zespołu nauczycielek, które codziennie wkładają całe serce w pracę oraz wykorzystują w 100 % swoje pedagogiczne umiejętności, aby dzieci i ich rodzice mogli być dumni z sukcesów swoich pociech. A sukcesem w naszej pracy nazywamy każdy, nawet najmniejszy krok na przód.

„Ciocie” – jak nazywają je dzieci – wciąż uczą się czegoś nowego, a ja dbam o to, aby ich wiedza i zdolności, mogły być w pełni wykorzystane w codziennej pracy.